Maksymalizm we wnętrzach – nowy trend

0

Maksymalizm we wnętrzach to nowy trend, który staje się coraz popularniejszy i coraz więcej ludzi decyduje się na urządzanie domu według jego wytycznych. Jest to całkowite zaprzeczenie dotychczasowego minimalizmu, ale wszystko wskazuje na to, że maksymalizm odnajduje się w trendach jeszcze lepiej, niż jego poprzednik.

W końcu minimalizm nie dotyczył jedynie wystroju wnętrz, ale także szeroko pojętego stylu życia i wszystkich czynników, które się na niego składają. Minimalizm oznaczał przygaszone, delikatne kolory i jak najmniej zbędnych ozdobników. Maksymalizm zdaje się być całkowitym jego zaprzeczeniem. Na pewno warto dowiedzieć się, czym się charakteryzuje i wprowadzić go do swojego wnętrza, aby całkowicie odmienić jego styl.

Skąd nagłe zainteresowanie maksymalizmem?

Jeśli chodzi o trendy w aranżacji wnętrz, nie zmieniają się one aż tak często. Moda tutaj jest bardziej pewną stałą, która utrzymuje się nawet przez kilka sezonów. Jednak tak jak wszędzie, pewne wzory mogą się opatrzyć i następuje czas na ich zmianę. W końcu wnętrze domu nie może być cały czas takie samo! Minimalizm zaczął być już męczący, ponieważ w pewnym momencie doszedł do swojej skrajnej formy, wedle której w domu nie mogły znajdować się już żadne dodatki, ani akcesoria. Stawiano głównie na puste ściany pozbawione obrazków, czy plakatów. Także kolorystyka była bardzo ograniczona, co tak naprawdę nie pozwalało na wyrażenie się w sposób artystyczny. Minimalizm nakładał pewne ograniczenia, które z czasem zaczęły być nużące.

Maksymalizm jest więc odpowiedzią na minimalizm. Całkowitą zmianą, która wprowadza do wnętrza powiew świeżego powietrza. Dzięki temu wnętrze na nowo może stać się pełne kolorów, ciekawych i nietuzinkowych ozdób, czy po prostu ulubionych dodatków, na które nie było miejsca w erze wszech ogarniającego świat minimalizmu. Taka zamiana ról była tak naprawdę jedynie kwestią czasu. Zwłaszcza że w sklepach dostać można coraz więcej elementów wystroju wnętrz, które przyciągają wzrok i kuszą. Trudno byłoby im się oprzeć, prawda? Na miejsce obowiązującej do tej pory zasady „less is more” pojawiła się nowa, całkowicie odmienna, która mówi, że „the more is better”. Jest to zwrot od raczej oziębłych wnętrz znanych w minimalizmie, ku przytulnym, kolorowym wnętrzom, w których aż chce spędzać się czas. Taka moda na pewno jest doskonałym rozwiązaniem!

Maksymalizm – zaczerpnięty z eklektyzmu?

Jeśli mowa o maksymalizmie i jego początkach, z całą pewnością warto wspomnieć, że jego korzeni dopatrywać można się w eklektyzmie, który został znacznie spotęgowany. W stylu eklektycznym istotne było zachowanie umiaru, podczas gdy w maksymalizmie wszystkie chwyty są w pełni dozwolone! Bez oporów można więc łączyć przeróżne kolory, wzory oraz style. Jedynym ograniczeniem jest własna wyobraźnia. To dlatego warto próbować połączeń, które rodzą się w głowie i śmiało przenosić je do swojego wnętrza. Maksymalizm ma być podkreśleniem naszej osobowości. To dlatego warto łączyć ze sobą wszystko to, co przyjdzie nam na myśl. Geometryczne printy, czy kwiatowe motywy? Tym razem nie trzeba już wybierać! Maksymalizm to także dobór wazonów, bibelotów i plakatów na ścianach (zobacz!), które normalnie nigdy nie pojawiłyby się w minimalistycznym wnętrzu! Jest to styl, który, z całą pewnością pozwoli wyrazić się artystom, którzy teraz będą mieli pełne pole do popisu. Maksymalizm pozwala też na nietypowe połączenia mebli, które wywodzą się z różnych epok czy po prostu z przeróżnych stylów, które na pozór się gryzą.

Maksymalnie dużo wzorów fototapet oferuje sklep z fototapetami na wymiar FOTEKS: https://sklep.foteks.pl/fototapety.html